• PL
  • EN
  • RU

HORNET – akademia przynęt Salmo

powrót
HORNET – akademia przynęt Salmo
  • Facebook
  • Twitter
  • NK
  • Wykop
  • Gadu-Gadu
  • Blogger
  • MySpace

Hornet to nazwa jednej z najpopularniejszych na świecie rodzin przynęt Salmo. Czym tłumaczy się wieloletnią, nieprzerwaną popularność tego typowego crankbaita? Odpowiedź jest bardzo prosta. Hornet łowi wszystko co się rusza w wodzie, pod każdą szerokością geograficzną i niemal w każdych warunkach!

Do tego jest bardzo prosty w „obsłudze”. Nie wymaga znajomości wyszukanych technik spinningowych ani zastosowania specjalnego sprzętu. Po prostu działa od momentu zetknięcia się z powierzchnią wody i to zarówno w rękach doświadczonego jak i początkującego łowcy.

Oczywiście jest kilka „drobiazgów” które warto wiedzieć aby z bardzo dobrej przynęty uczynić doskonałą.

Opowieść tą należałoby zacząć od przedstawienia - Rodziny Hornetów

Hornet to po angielsku szerszeń. Największa europejska osa. Szybka, zwinna i niebezpieczna. Nazwa dość dobrze oddaje charakter przynęty. Bardzo łatwo jest jednak oswoić nasze „szerszenie” tak, aby działały dokładnie tak jak tego chcemy. Żeby stały się „najemnikami” wykonującymi precyzyjnie nasze rozkazy. Rodzina Hornetów składa się z wobblerów w pięciu rozmiarach – od 2,5 do 6 cm i masie od 1,5 do 15g.  Każdy z nich oferowany jest w wersjach pływającej i tonącej. Dodatkowo rozmiary 4 i 5 mają jeszcze wersję Super Deep Runner (SDR). Zwarty, krępy korpus daje Hornetom doskonałe walory aerodynamiczne. Szeroki ster natomiast generuje mocną, dobrze wyczuwalną na wędzisku pracę. W rezultacie wędkarze mają do dyspozycji 11 przynęt w szerokiej gamie kolorystycznej. Oferta kolorystyczna obejmuje w tym momencie ponad 20 wzorów i co roku ulega wzbogaceniu o kolejne. W sezonie 2010 firma Salmo wprowadza dodatkowo dwa nowe modele specjalne w rodzinie Hornet. Są to Hornet 4X i 9X. Pierwszy z nich to wzmocniona wersja Horneta 4 przygotowana do połowu łososi i troci. Wobblery te są zaopatrzone w dużo mocniejsze kółka i jedną kotwiczkę Owner o rozmiarze 6. W takiej postaci można ich używać na mocnych zestawach przystosowanych do holu dużych ryb łososiowatych w silnym prądzie rzecznym.

Drugą ciekawostką jest model o długości 9 cm, specjalnie wzmocnionej konstrukcji, mocniejszych kółkach łącznikowych i uzbrojony w najmocniejsze na rynku kotwice Owner 41BC. Przeznaczony on jest do połowu dużych drapieżników głównie sumów.

Mój nauczyciel od fizyki zwykł mawiać, że nie ma głupich pytań – są tylko głupie odpowiedzi! Jednak pytanie w rodzaju – „jaka jest najlepsza wędka na szczupaki?” – nie wydaje się najlepiej sformułowane. Nie dobiera się bowiem wędzisk i nie konstruuje zestawu pod kątem gatunku, który mamy zamiar poławiać a jedynie przynęty, którą mamy zamiar użyć. Oczywiście technika łowienia jest również ważna ale jak wiadomo to przynęta wymusza sposób łowienia. Dlatego też z kolei pytanie -

Jaka jest najlepsza wędka do połowu Hornetami

Wydaje się ciekawe i warte omówienia. Oczywiście ciężar rzutowy kija dobieramy stosownie  do masy przynęty. Nie ma większego sensu łowić tym samym wędziskiem Hornetem 2 i 6. Rzucając dużym Hornetem wędziskiem o niewielkim ciężarze rzutowym łatwo jest ją uszkodzić a z pewnością trudno skutecznie zaciąć rybę. W drugą z kolei stronę -  łowienie twardszym wędziskiem i małym wobblerem kończy się często zerwaniem żyłki lub rozgięciem kotwicy już podczas brania.

Długość wędziska zależy od osobistych upodobań i specyfiki łowiska. Najbardziej uniwersalne i dlatego najczęściej stosowane są wędki długości 2,1 – 2,5 m. W dużych rzekach, szczególnie takich o zakrzaczonych brzegach, wygodniejsze okazują się zwykle wędki dłuższe – 2,7 – 3 m. Ważnym parametrem jest rodzaj pracy wędziska. Tutaj również najlepiej kierować się osobistymi upodobaniami. Należy jednak pamiętać, że każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Wędką szybką i sprężystą daleko i celnie się rzuca i skutecznie zacina biorącą rybę. Niestety w czas holu należy pamiętać, że jeśli zdobycz zacięta jest za przysłowiową „skórkę” to raczej nie mamy szans na zwycięstwo takiej walce. Wędka o akcji parabolicznej znakomicie w takich warunkach niweluje wszelkie błędy wędkarza oraz szarże ryby i pozwala często z powodzeniem zakończyć hol okazu wiszącego „na włosku”.

 Również linka

musi być odpowiednio dobrana do zastosowanego modelu i metody połowu. Wobblery Hornet pracują doskonale nawet na grubych żyłkach. Każdy rozmiar przynęty optymalnie „zachowuje się” jednak na odpowiednich przekrojach linek. Ponadto należy pamiętać, że jeśli decydujemy się zastosować linkę mocniejszą niż zaleca producent, to należy jednocześnie wymienić na mocniejsze kółka łącznikowe i kotwice. Zalecane grubości linek do konkretnych modeli z serii Hornet w zestawieniu i innymi parametrami tych przynęt przedstawiono w tabelach.

Symbol Wersja Długość (cm) Waga (g) Kotwice Rekomendowana żyłka (mm) Głebokość nurkowania (m)Spinning/Trolling
H 2 S tonąca 2,5 1,5 dwie nr 10 0,14 0,5/1,0
H 3 f pływająca 3,5 2,2 dwie nr 10 0,16 1,0/1,5
H 3 S tonąca 3,5 2,6 dwie nr 10 0,16 1,5/2,0
H 4 f pływająca 4 3 dwie nr 8 0,16 1,5/2,0
H 4 s tonąca 4 4 dwie nr 8 0,18 2,0/2,5
H 5 f pływająca 5 7 dwie nr 6 0,20 2,0/3,0
H 5 s tonąca 5 8 dwie nr 6 0,20 3,0/4,0
H 6 f pływająca 6 10 dwie nr 4 0,25 2,0/3,0
H 6 s tonąca 6 14 dwie nr 4 0,25 3,0/4,0
H 4 SDR pływająca 4 3,8 dwie nr 8 0,18 2,5/4,0
H 5 SDR pływający 5 7 dwie nr 6 0,20 3,5/6,0

rodzajem akcji wędziska. Plecionka umożliwia doskonały kontakt z przynętą, świetną kontrolę nad jej pracą i ułatwia zacięcie. Żyłka natomiast pomaga w holu i procentuje zwłaszcza w przypadku delikatnie zapiętych ryb.

Doświadczeni wędkarze

z pewnością dobrze sobie radzą z doborem wędki do swoich potrzeb. Początkującym można polecić aby do spiningowania wybrali raczej kij o akcji szczytowej i jak najkrótszy (stosownie do charakterystyki łowiska). Na kołowrotek natomiast lepiej aby nawinęli żyłkę, która pomoże zniwelować skutki wszelkich błędów w holu. Do trollingu natomiast sprawdzi się lepiej wędka o akcji parabolicznej i większej długości. Długość 2,5 – 2,7 m przyda się szczególnie jeśli łowimy we dwóch na łodzi. Rozstawiając kije na boki obławiamy wtedy szerszy pas wody. W tym przypadku ponadto warto zastosować plecionkę. Pomoże ona zaciąć biorącą daleko od łodzi rybę a w połączeniu z paraboliczną pracą wędki umożliwi szczęśliwe dla wędkarza zakończenie holu.

Do połowu Hornetami nadają się wszystkie niewielkie kołowrotki o niezawodnym kabłąku i oczywiście dobrym hamulcu.

Niezbędnym detalem w przypadku wszystkich wobblerów a szczególnie ich najmniejszych rozmiarów jest agafka. Pozwala ona na szybką wymianę przynęty ale przede wszystkim umożliwia jej poprawną pracę.

Sprzęt i łowienie na wspomniane modele specjalne – Hornet 4X i 9X wymaga osobnego opisu.

Jak już wspomniano Hornety niezależnie od wielkości i typu są przynętami bardzo wdzięcznymi. Poradzi sobie z nimi każdy wędkarz niezależnie od stażu. Każde łowisko ma jednak pewne szczególne cechy, które determinują pewne skuteczne techniki. Główny podział obejmuje rzecz jasna dwa typy łowisk – wodę płynącą i stojącą.

Łowienie w rzekach i strumieniach

Pozwala w pełni docenić unikalne walory Hornetów. Woblery z tej rodziny pracują bowiem bez zarzutu zarówno prowadzone pod prąd jak i z prądem rzeki. Umiejętne wykorzystane wersji pływających, tonących i SDR pozwala poradzić sobie w każdych warunkach.

Walory wersji pływającej oczywiste. Pozwalają one na obłowienie rejonów często niedostępnych dla rzutu. Może to być znaczna odległość lub przeszkody na brzegu i w nurcie – krzaki, zwisające gałęzie drzew, powalone w rzece pnie, itp. W takich sytuacjach wykorzystujemy umiejętnie fakt, że nasza przynęta pływa. Można ją spławić z nurtem na dowolną teoretycznie odległość albo w niedostępne „z rzutu” miejsce i wtedy rozpocząć zwijania linki. Tak więc z reguły modeli pływających używa się przy łowieniu (prowadzeniu przynęty) „pod prąd”.

Wersja tonąca natomiast najlepiej sprawdza się kiedy wędkarz łowi w przeciwnym kierunku – czyli idąc w górę cieku i łowiąc „z prądem”. Rzuca się w takim wypadku wobbler równolegle w górę rzeki lub skosem pod przeciwległy brzeg i po odczekaniu chwili na zatonięcie przynęty na odpowiednią głębokość, rozpoczyna łowienie. W ten sposób, przy odrobinie wprawy, znakomicie można obłowić rynny i dołki znajdujące się zarówno pod naszym jak i przeciwnym brzegiem. Zalet tej techniki jest dużo więcej. Po pierwsze więc zbliżamy się do ryb od strony ogona czyli stosunkowo długo możemy pozostać niezauważeni. Po drugie wszelkie obiekty poruszające się w ten sposób większość ryb traktuje z większym zaufaniem czyli mniej ostrożnie. Po trzecie zacięcie ryby biorącej przynętę poruszającą się z prądem jest dużo pewniejsze i zwykle kończy się umieszczeniem kotwiczki w kącie między szczękami. W końcu również hol okazu jest bezpieczniejszy i krótszy gdyż ryba oprócz oporu naszego hamulca musi walczyć z prądem rzeki.

Są oczywiście miejsca, które najlepiej jest obłowić „od góry”. Klasyczny przykład to zwaliska drzew w nurcie pod które wpuszczamy tonącą przynętę. Inną sytuacją w której modele tonące sprawdzają się nieźle przy łowieniu „po prąd” są dłuższe odcinki o równej głębokości. Obławiamy je posyłając przynętę pod drugi brzeg i pozwalając jej zatonąć. Potem zamykamy kabłąk kołowrotka i prowadzimy wobbler po łuku nie zwijając w ogóle linki. Prowadzimy w ten sposób przynętę jak najgłębiej i jak najwolniej. Generalnie należy też pamiętać, że w przypadku każdej wielkości Horneta, jego tonąca wersja zanurkuje głębiej niż pływająca.

Wersje Super Deep Runner (SDR) oferowane są wyłącznie w wersji pływającej. Umożliwiają one szybkie dotarcie do większej głębokości niż ich odpowiedniki o krótszym sterze. Jednocześni posiadają wyjątkową zaletę odbijania się sterem od zaczepów. Pozwala to niemal bezkarnie przeciągać przynętę np. wśród zatopionych drzew. Najlepiej widać to w czasie łowienia „z prądem”. Stosunek bezpiecznych przeciągnięć klasycznego wobblera i wobblera typu SDR w takich miejscach wynosi mniej więcej 8:2.

Są to jedynie sytuacje „modelowe”. Posiadając w pudełku różne modele i wersje Hornetów, spokojnie poradzimy sobie w każdej sytuacji zarówno na małym potoku z pstrągami jak i każdej wielkości rzece.
Oczywiście Hornety sprawdzają się równie dobrze – W wodach stojących

Łowienie w jeziorach, starorzeczach czy zbiornikach zaporowych nie wymaga takiego kunsztu wędkarskiego jak łowienie w wodzie płynącej. Tu techniki są dość proste le również bardzo skuteczne. Pływającymi Hornetami łowimy klasycznie – raczej w płytszych miejscach, wykorzystując jego zdolność do szybkiego nurkowania i wypływania na powierzchnię. W ten prosty sposób obławiamy na przykład mocno zarośnięte, płytkie zatoki a nawet pola grążeli. Bardzo skuteczny jest często trick, polegający na szybkim zanurkowaniu wobblerem na 0,5 – 0,7 m i zaprzestaniu zwijania linki. Przynęta wypływa wtedy na powierzchnię ale nie po linii prostej. Wypływa po linii przypominającej sinusoidę. W pierwszej fazie wygląda to, jakby „cofała się”. Jeśli obserwuje to niezdecydowany drapieżnik, na taki niespodziewany ruch ofiary często odpowiada atakiem.

Modele pływające doskonale nadają się również do trollingu na zestawach z dodatkowym obciążeniem. Najlepiej obciążenie takie zamocować około 0,5 – 0,8 m przed przynętą na dodatkowym, bocznym przyponie. Praca nawet najmniejszego Horneta jest wtedy niezakłócona. Można też dodatkowe obciążenie zamocować zamiast brzusznej kotwiczki.

Modelami tonącymi możemy natomiast łowić praktycznie na każdej głębokości, na której wyczuwamy ich pracę. Wystarczy cierpliwie poczekać aż nasza przynęta zatonie.

Niektórym wędkarzom nieco problemów sprawia – Bogata oferta kolorystyczna Hornetów

Faktycznie – początkujący mogą mieć mały kłopot jaki zestaw wybrać na początek. Zasady są jednak dość proste. Jeśli nie mamy większych doświadczeń związanych z konkretnym łowiskiem najlepiej jest zaopatrzyć się w tzw. zestaw startowy. Powinien on składać się z 2 kolorów naturalnych (np. Hot Perch. i Dace) i 2 abstrakcyjnych (Grer Tiger i Black Tiger)). Po zdobyciu doświadczeń praktycznych można te zestawy rozbudowywać w konkretnym kierunku. Najlepiej testować na zmianę kolory jasne i ciemne (np. Dace i Black Tiger). W wodzie o zmniejszonej przejrzystości zale się oczywiście kolry o podkładzie fluo – Hot Perch lub Green Tiger. Ostatnio furorę robią kolory holograficzne, które doskonale imitują blask rybich łusek. Okazują się one skuteczne w praktycznie każdych warunkach oświetleniowych.

Wszelkie badania nad postrzeganiem kolorów przez ryby sugerują, że widzą one te same długości fal inaczej niż człowiek. Nie należy więc raczej sugerować się naszym postrzeganiem kolorów w danych warunkach tylko eksperymentować. Praktyka przynosi często zaskakujące wnioski.

Oczywiście posiadanie wielu modeli wskazane jest również z uwagi na -

Różne gatunki

jakie możemy tymi przynętami poławiać. Na Hornety złowiono na świecie chyba wszystkie ryby, które jako tako reagują na przynęty sztuczne. Dodatkowo jeszcze wiele innych, które zwykle na nie w ogóle nie reagują! Nie zapomnę, jak wędkując pewnego dnia w rezerwacie Everglades na Florydzie złowiliśmy na Horneta 4 dwanaście różnych gatunków ryb! Były wśród nich na przykład tzw. Sheephead, które żywią się głównie małżami. Swego czasu otrzymałem nawet informację od młodego, amerykańskiego wędkarza, który z entuzjazmem opowiadał o swoich połowach … karpi na nasze Hornety! Nie było powodu podejrzewać go o kłamstwo a zdjęcia kilkunastokilogramowych „sazanów” naprawdę budziły respekt i podziw. Amerykanie nazywają Horneta „najciężej pracującą przynętą na świecie”. Ponad milion sprzedanych tam Hornetow zdaje się potwierdzać tę dewizę.

W Europie również trudno znaleźć gatunek, który oparł się magii tej przynęty.  Oczywiście najczęstszą ich ofiarą są szczupaki i okonie.

Przynęt dobrych na szczupaki mamy w swoich kolekcjach wiele. Czasami jednak są sytuacje, w których trzeba zastosować taką, która wywołuje bardzo silną falę hydroakustyczną. Jest tak na przykład w łowisku o małej przezroczystości wody. Tu właśnie sprawdzają się takie mocno pracujące wobblery jak Hornet.

Okonie zawsze reagowały świetnie na przynęty pracujące bardzo agresywnie. Należy jednak pamiętać, że rewelacyjne wyniki osiąga się w tym przypadku przy szybkim zwijaniu linki. Można nawet pomagać sobie podciągając dodatkowo przynętę szczytówką wędziska. Wobbler pracuje wówczas długimi skokami. Okonie doganiają taką „rakietę” bez najmniejszego problemu!

Stosunkowo rzadko używa się Hornetów na sandacze. W USA tymczasem ta przynęta została już dawno uznana za jedną z najlepszych do połowu walleye – zamorskiego kuzyna naszego sandacza. Dlatego myślę, że stosowanie do połowu tego gatunku w Europie wobblerów smukłych, o delikatnej akcji, to głównie kwestia przyzwyczajeń i tradycji.

Świetnie na te przynęty reagują również wszystkie nasze drapieżniki z rodziny karpiowatych – boleń, kleń i jaź. Warto wiedzieć, że wbrew pozorom nie zawsze najskuteczniejsze są w tym przypadku najmniejsze Hornety nr 2 i 3. Najmniejsze modele Hornetów sprawdzają się natomiast przy połowie wzdręg.

Na Hornety 6 złowiono już wiele sumów, które uwielbiają wobblery o takiej agresywnej pracy. Oczywiście wskazane jest przed takim połowem zmienić kółko łącznikowe i kotwicę na mocniejsze. Już na pierwszych testach sprawdził się nowy Hornet 9X dedykowany do połowu tych drapieżników.

Przynęty te skusiły również wszystkie gatunki ryb łososiowatych, które występują w Europie.

Fenomenalnie działają one na pstrągi ale też na trocie i łososie. Na najmniejsze Hornety doskonale biorą też lipienie.

Jak widać Wobblery spod znaku Hornet to broń specjalna na każdą okazję. Posiadanie w swojej kolekcji dosłownie kilkunastu sztuk w różnych wersjach i kolorach pozwala poradzić sobie z każdym łowiskiem i każdym gatunkiem drapieżnika. To jest też niezaprzeczalna zaleta tzw. lekkiego spinningu – niekrępujący zestaw o niewielkiej masie, małe pudełko z kilkunastoma modelami wobblerów w kieszeni i można ruszać na spotkanie przygody! A co tam dzisiaj zainteresuje się naszym malutkim Hornetem? Mały okonek czy może wielki sum? Czujecie ten dreszcz emocji?

Piotr Piskorski

Salmo

Copyright (C) salmo.com.pl realizacja: Agraf - Agencja Reklamowa Olsztyn