• PL
  • EN
  • RU

MINNOW – akademia przynęt Salmo

powrót
MINNOW – akademia przynęt Salmo
  • Facebook
  • Twitter
  • NK
  • Wykop
  • Gadu-Gadu
  • Blogger
  • MySpace

 

Dzisiejszy rynek wędkarski nabrał takiego tempa, że niewiele jest na nim produktów, które wytrzymują próbę czasu. Podobnie jak z trendami mody, pojawiają się coraz to nowsze modele, wzory, kombinacje i warianty, które tak szybko jak powstają, równie prędko odchodzą w niepamięć. Nie inaczej jest na półce z woblerami. Ma to oczywiście swój urok, choć ceną najczęściej jest przepełnione pudełko i ból głowy podczas wyboru przynęty. Na szczęście czasem pojawiają się wabiki zdawałoby się ponadczasowe. Przynęty, od których zaczynamy kompletować pudełko na kolejną wyprawę. Klasyki, które wielokrotnie potwierdziły swoją skuteczność i pozostawiły w tyle wszelkie nowinki i marketingowe wynalazki. Taką przynętą, bez cienia wątpliwości, jest Salmo Minnow.

 

 

Jestem przekonany, że większość z was, poproszona o naszkicowanie klasycznego woblera, mniej lub bardziej dokładnie odzwierciedliłaby wygląd Minnowa. Jest to jeden z najstarszych firmowych modeli, który mimo kilkunastu lat udoskonaleń i drobnych korekt pozostaje wierny klasyce, a miłośnicy tego typu przynęt, wciąż odkrywają jego nowe możliwości. Kilkanaście wersji kolorystycznych, w czterech rozmiarach, w wersji pływającej i tonącej, a wersja 7 centymetrowa także w wersji głęboko nurkującej. W zasadzie, tylko tym jednym modelem możecie obłowić większość waszych łowisk, a w rekordowych zgłoszeniach docierających do naszej firmy z całego świata, ciężko znaleźć gatunek słodkowodnego drapieżnika, który nie pokusiłby się na tego klasycznego woblera.

 

Wszechstronność -

 

to chyba najlepsze słowo opisujące charakter tej przynęty. O jego skuteczności przekonamy się zarówno w łowiskach rzecznych, jak i jeziorowych. Przeznaczony jest zarówno do tradycyjnego spinningowania, a jak pokazała praktyka, równie doskonale sprawdza się podczas wolnego i szybkiego trollingu. Użycie Minnowa nie wymusza stosowania wyszukanego sprzętu / zestawu. Tak jak w przypadku większości średnich woblerów, optymalnym będzie użycie wędziska spinningowego o szczytowej akcji, a w przypadku największych wersji, można sięgnąć po średniej mocy kij castingowy. Długość i moc wędki powinna być uzależniona od typu i charakteru łowiska, a także od siły i wielkości ryb, których spodziewamy się w nim zastać.

Dla modeli 5 – 7cm zalecane jest użycie żyłki w przedziale 0.18 – 0,22mm i wytrzymałości odpowiednio 3 ­- 4,5kg. Jeśli mamy do czynienia z trudnym technicznie łowiskiem, możemy żyłkę zastąpić mocniejszą plecionką. Pamiętajmy tylko, że bardzo grube linki mogą nieznacznie tłumić pracę najmniejszych wersji tego woblera, dlatego nie warto przesadzać z ich grubością. Co więcej, zwiększoną sztywność zestawu dobrze jest zrównoważyć prawidłowo wyregulowanym hamulcem kołowrotka lub wędką, o nieco bardziej progresywnym ugięciu. Pozwoli to bezpiecznie doholować delikatnie zahaczone ryby.

Sięgając jednak po największy rozmiar Minnowa, musimy się liczyć z braniem prawdziwego okazu. Tu już nie ma miejsca na finezję i zbyt delikatne zestawy. Żyłka 0,22 – 0,24mm o wytrzymałości około 4 – 5kg to absolutne minimum.

Linkę łączymy z przynętą za pośrednictwem drobnej agrafki lub wiążemy bezpośrednio do dołączonego na przednim oczku przynęty kółka łącznikowego. Używając wersji 9-cio centymetrowej warto zabezpieczyć się przyponem odpornym na ostre szczupacze zęby. Tak się składa, że ten smukły, kolebiący kąsek, potrafi skusić cętkowanego zbója w miejscach, w których się go nie spodziewamy. Jeśli trafimy na łowisko, obfitujące w aktywne duże drapieżniki, warto przezbroić woblera w nieco większe kotwice – o numer większe. Nie zmieni to charakteru pracy przynęty, a poprawi skuteczność zacięcia i pewność holu największych okazów.

Podstawowe parametry woblerów Minnow przedstawia tabela:

Symbol Wersja Długość (cm) Waga (g) Kotwice Rekomendowana żyłka (mm) Głebokość nurkowania (m)

Spinning/Trolling

M5F płyająca 5 3 dwie nr 10 0,18 0,5/1,0
M5s tonąca 5 5 dwie nr 10 0,18 0,8/1,5
M6F płyająca 6 4 dwie nr 8 0,18 0,5/1,0
M6s tonąca 6 6 dwie nr 8 0,18 0,8/1,5
M7F płyająca 7 6 dwie nr 5 0,20 1,0/1,5
M7s tonąca 7 8 dwie nr 5 0,20 1,5/2,0
M9F płyająca 9 10 dwie nr 4 0,22 0,8/1,2
M9s tonąca 9 12 dwie nr 4 0,22 1,5/2,3
M7SDR płyająca 7 7 dwie nr 6 0,22 2,3/4,0

Bystre strumienie i leśne potoki

 

Niezbyt szeroko kolebiąca się akcja tego woblera, połączona z dość dużą częstotliwością wychyleń sprawiają, że od początku istnienia Minnow stał się pstrągowym klasykiem. Co ważniejsze, jest on skuteczny przez cały rok, a charakter pracy umożliwia jego prawidłowe prowadzenie niemal w każdy możliwy sposób. Zimą, gdy temperatura wody sprawia, iż prądolubne ryby nie są skore do pogoni za szybko uciekającymi kąskami, doskonale sprawdza się ściąganie woblera pod prąd. Najwięcej uwagi powinniśmy poświęcić podmyciom burtowym, wszelkim rynnom i zakamarkom nurtu z możliwie spokojną wodą. Minnowa, w przedziale wielkości 5 – 7cm, ściągamy bardzo powoli z licznymi przystankami w miejscach, w których spodziewamy się stanowiska ryby. Postoje mogą trwać nawet kilkanaście sekund i warto je urozmaicić delikatnymi pociągnięciami. Wystarczy, że wabik leniwie się zakołysze. Ospałe ryby potrzebują czasu, aby zdecydować się na atak. Jeśli natrafimy na głęboką rynnę lub głębszy dołek, warto sięgnąć po wersję głęboko schodzącą. Ta wersja przynęty spenetruje przydenne warstwy wody i pozwoli na krótkim odcinku dotrzeć do głęboko ukrytych ryb. Długi ster poza sprowadzeniem naszego woblera na pożądaną głębokość, będzie swego rodzaju zabezpieczeniem przed zaczepami, odbijając się od podwodnych przeszkód i utrzymując z dala chwytne kotwice. Jeśli zechcemy wpuścić przynętę pod powalone drzewo, wystarczy sięgnąć po wersję tonącą. Jest to oczywiście dość ryzykowna zagrywka, ale niejednokrotnie pozwoliła uratować wędkarski honor. Co więcej, takie poświęcenie nierzadko owocuje spotkaniem z największymi okazami.

Im cieplej, tym częściej ryb szukamy w strefach nurtowych. Polując na pstrągi warto zmienić kierunek wędrówki i obławiać łowisko w poprzek nurtu, a także z prądem cieku. Nie omijamy wszelkich zwalonych drzew, nawisów traw lub konarów drzew. Każde zagłębienie niewielkiej rzeczki może skrywać gotowego do ataku drapieżnika. Łowiąc z prądem, wachlarz sztuczek i ruchów, które możemy nadać przynęcie jest bardzo bogaty. Klasyczne zwijanie, które powinno być nieznacznie szybsze od nurtu potoku możemy urozmaicić szarpnięciami i dodatkowymi ruchami wędziska. Każdy taki dodatkowy ruch szczytówką spowoduje skok przynęty i jej zamigotanie / błyśnięcie, co może stać się dodatkowym impulsem dla podążającej za wabikiem ryby – często decydującym o ataku.

Dla doświadczonych łowców, Minnow umożliwia drobne korekty jego pracy. W trudnych technicznie miejscach, gdzie dostęp do brzegu jest mocno skomplikowany, minimalna korekta ustawienia przedniego oczka (podgięcie na wybrany bok), umożliwia takie ustawienie jego pracy, aby podczas zwijania nieznacznie skręcał w wybranym kierunku. Często jest to jedyna szansa aby optymalnie obłowić daną miejscówkę.

Firma Salmo oferuje bardzo bogatą kolorystykę swoich wyrobów, ale na szczególną uwagę zasługują naturalne imitacje ubarwienia ryb. Kolory strzebli potokowej (M), pstrąga potokowego (T), pstrąga tęczowego (RBT) czy jelca (RD), przechytrzyły najbardziej ostrożne ryby, w najczystszych potokach całego świata. Jeśli jednak trafimy na przybór wody, a jej klarowność zostanie zmącona niesionymi osadami, warto pamiętać o agresywniejszych kolorach np. HP, CYP lub CMD.

Na koniec jeszcze jedna cenna wskazówka. Nie od dziś wiadomo, że duże pstrągi nie zwykły dzielić swego terytorium łowieckiego z mniejszymi braćmi. To powinno nasunąć kilka wniosków, co do wyboru optymalnej przynęty.

Duże rzeki nizinne

 

W takim łowisku możemy spotkać niemal każdego wodnego drapieżnika. Zdecydowanie częściej uzasadnionym staje się użycie głęboko schodzącej wersji Minnowa 7cm, a naszą zdobyczą   będzie szczupak, sandacz, okoń lub boleń. Duża rzeka zawsze potrafiła zaskakiwać. Jeśli tylko występują w łowisku, bądźcie gotowi na spotkanie z królem wód nizinnych – sumami. Minnow doskonale imituje naturalny pokarm – drobne rybki. Zatem wszędzie tam, gdzie zaobserwujemy skupiska drobnicy, w pobliżu mogą czaić się drapieżniki. Dobrymi łowiskami powinny być wszelkie umocnienia brzegowe, naturalne burty i nadbrzeżne skarpy. Przy obsuwającej się do wody ziemi zawsze kręcą się drobne ryby, czekające na łatwy, wymyty przez nurt kąsek. Pojawienie się w takim miejscu drapieżników to zwykle kwestia czasu. Na takiej miejscówce warto poczekać nawet do zmroku. Często właśnie przełom dnia i nocy ukazuje pełnię bogactwa naszego ulubionego łowiska.

Wieczorem i po zmroku, drobne ryby zajmują przypowierzchniowe warstwy wody, wówczas pływające wersje Minnowa mogą okazać się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Podobną taktykę warto zastosować w przypadku polowania na bolenia. Jego powierzchniowe ataki na ukleje, jelce, a także drobne klenie nie mogą pozostać obojętne dla każdego rzecznego łowcy. Jeśli tylko znajdziemy takie miejsce, prowadźmy 6 – 9cm pływającego Minnowa szybkim tempem z wysoko uniesionym kijem do góry. Pamiętajmy tylko, że boleń to wyjątkowo płochliwa ryba. Starajmy się zatem tak podejść do łowiska, aby nasza obecność była możliwie dyskretna. Wykorzystujmy wysokie trawy, nadbrzeżne zarośla i stonowany strój, aby dobrze się zamaskować.

Ostatnim wielkorzecznym łowiskiem, na którym ten klasyczny wobler może potwierdzić swoją skuteczność, są wszelkiego rodzaju rafy, przelewy i kamieniska. Wolno prowadzone najmniejsze pływające wersje Minnowa skuszą każdego drapieżnika patrolującego płycizny, a są to książkowe  łowiska dorodnych kleni, jazi i boleni. Warto też pamiętać, że po zmierzchu, taką wartką i płytką stołówkę potrafią odwiedzić sandacze i sumy.

 

Jeziora

 

Na wodach stojących powinniśmy skupić naszą uwagę wokół zarośniętych, przybrzeżnych stref litoralu. Roślinność wodna stanowi całoroczne żerowisko i schronienie zarówno dla narybku, jak i wielu mniejszych gatunków ryb. Nic dziwnego, że i w tym przypadku takie miejsca przyciągają drapieżniki. Wiosną i jesienią będzie to obszar polowania szczupaków i w pierwszej kolejności wybór powinien paść na największą wersję Minnowa. Miłą niespodzianką będzie atak wyrośniętego okonia. Jeśli jednak trafimy na stado mniejszych pasiastych rozbójników, możemy zmniejszyć rozmiar używanej przynęty co powinno zwiększyć ilość brań. Pamiętajmy jednak, że największe osobniki często kręcą się w pobliżu głównego stada, składającego się z młodszych roczników swego gatunku. Co więcej, nie gardzą menu złożonym z mniejszych braci. Może zatem warto pozostać przy największej wersji tego klasycznego woblera, wybrać kolor okonia (PH) i zapolować na prawdziwy okaz?

Nie zapominajmy także o trzcinowiskach. Uciekająca z trzcin rybka jest łatwym kąskiem dla czyhających na pierwszym stoku drapieżników. W bardzo płytkich zatokach, lub gdy roślinność wodna będzie sięgała niemal lustra wody wybierzmy wersję pływającą. Jeśli tylko głębokość przekroczy 2,5metra – optymalnym staje się użycie wersji tonącej. Sposób prowadzenia jest dowolny. Od jednostajnego zwijania, do jerkowania. Nie jest jednak tajemnicą, że najskuteczniejsze są style mieszane. W ślad za tym, chcąc zwiększyć swoje szanse na spotkanie z rybą, powinniśmy możliwie urozmaicać pracę naszej przynęty i Minnow doskonale się do tego nadaje. Jeśli mamy wątpliwości czy nasza praca jest właściwa, warto wybrać płytką zatokę z czystą wodą i poświęcić chwilę czasu na sprawdzenie jak zachowuje się wabik podczas różnych sposobów prowadzenia. Ta wiedza z pewnością zaowocuje podczas właściwych łowów.

Jedną ze stosowanych przez wielu łowców sztuczek, jest pozwolenie woblerowi na wypłyniecie. Bardzo dobrze imituje to zachowanie rannej rybki. Po rzucie pływającą wersją zanurzmy woblera kilkoma obrotami kołowrotka i po chwili pozwólmy mu swobodnie wypłynąć na powierzchnię. Następnie podciągnijmy go kilka razy i zróbmy kolejną przerwę. Wywołamy wrażenie, że nasza sztuczna rybka bezsilnie próbuje zanurkować. Te rozchodzące się po powierzchni wody kręgi są szczególnie wabiące. Kontrolujmy tylko napięcie linki, gdyż atak może nastąpić w każdym momencie. Niewykluczone, że również na waszym łowisku, ten trik okaże się skuteczny.

 

Trolling

 

Mimo, iż ten klasyczny wobler nie był projektowany z myślą o trollingu, praktyka pokazała, że jego właściwości mogą być bardzo skutecznie wykorzystane właśnie w tej metodzie wędkowania. 7-mio centymetrowa wersja głęboko nurkująca doskonale nadaje się do obławiania miejscówek znajdujących się na głębokości około 3-5 metrów, a praca przynęty jest atrakcyjna dla ryb zarówno podczas wolnych, jak i szybkich napłynięć. Długość linki powinniśmy tak dobrać, aby przynęta od czasu do czasu miała kontakt z dnem. Taki wzniecony obłoczek osadów dennych bywa bardzo prowokujący. Długi ster pozwoli także uniknąć wielu zaczepów, dlatego nie warto omijać podwodnych karczowisk czy kamiennych raf. Przynęta doskonale sprawdza się w sztucznych zbiornikach zaporowych, gdzie jest jedną z podstawowych broni na sandacze i okonie, a po drugiej stronie oceanu – walleye i bassy. Zdarza się także, że stada okoni zapędzą ławicę drobnych rybek na otwartą i głęboką wodę. Jeśli tylko wskazania echosondy potwierdzą przebywanie osaczonej ławicy na głębokości pomiędzy 3-5 metrów, 7cm Minnow SDR nie sprawi wam zawodu.

Wciąż na odkrycie czeka zastosowanie w trollingu tradycyjnych wersji pływających. Umiejscowienie dowolnego ciężarka minimum 1,5 metra przed przynętą pozwoli osiągnąć dowolną głębokość prowadzenia. Dodatkowo, jeśli urozmaicimy jednostajne prowadzenie przynęty ruchami szczytówki trzymanego w rękach wędziska, to…

Może jednak nie zdradzę wam wszystkich sekretów. Wędkarstwo to także pasja odkrywania…

Jak widzicie Minnow to przynęta bardzo wszechstronna. Przez dziesięciolecia woblery o tak klasycznym kształcie wabiły ryby na całym świecie i jestem przekonany, że nadal będą. Jest to zatem wybór możliwie bezpieczny – dopracowany i sprawdzony. Dostępna gama rozmiarów i kolorów sprawia, że każdy powinien wstrzelić się w ulubione łowisko, a drobne niuanse i sekrety Salmo sprawią, że właśnie ta przynęta stanie się waszym ulubionym i podstawowym wędkarskim narzędziem.

 

 

Mateusz Baran

Copyright (C) salmo.com.pl realizacja: Agraf - Agencja Reklamowa Olsztyn