Otwarcie sezonu – CORRIB

powrót
Otwarcie sezonu – CORRIB
  • Facebook
  • Twitter
  • NK
  • Wykop
  • Gadu-Gadu
  • Blogger
  • MySpace

Udało nam się w  końcu wypłynąć na Corrib. Sezon wprawdzie zaczął się 15 lutego ale nie było sensu pływać bo woda miała 4stopnie - nic się nie działo. Nadszedł ten dzień, warunki wymarzone – lekki wiatr temp. wody 7C, otoczenia 12C.Przez parę godzin pływaliśmy jednak bez brania i mieliśmy juz mieszane uczucia czy może coś źle robimy czy używamy za małych przynęt??? Logika nakazywała nam pływać po płytkiej wodzie od 4 do 8m, w okolicach długich wypłyceń. Dalej bez efektów. Zdecydowałem dociążyć zestawy i przenieśliśmy się na głęboką wodę 10 – 20m. Już w pierwszym przepłynięciu Peresada miał branie na Executora 12 RR i  wylądowaliśmy feroxa łodzi 80cm waga ok 6kg.Walka nie była zbyt imponująca bo ryba zażarła za głęboko woblera. Miała zaczepionego go o skrzela. Musieliśmy szybko zająć się reanimacją ryby. Na szczęście odzyskała siły i odpłynęła w mroczne głębiny. Postanowiłem powtórzyć tą samą trasę. Na branie nie musiałem długo czekać. Ryba wzięła w tej samej okolicy na Executora 9 T. Tym razem walka była przednia – długi odjazd na 30m i ostre zejścia w dół. Po 10min mam rybę na łodzi – 78cm waga również ok 6kg. Radość ogromna złowiliśmy w przeciagu 1godz dwie wielkie ryby. Było jeszcze jedno dobre branie + 35cm  pstrążek na pokładzie. W zeszłym sezonie straciliśmy wiele ryb przez stosowanie plecionki i za sztywnych wędzisk ale tym razem przygotowaliśmy się odpowiednio do zajęć.

Potem niestety musiałem wyjechać do Polski na parę dni. W sobotę dostałem sms od Peresady że złowili z Mariuszem kolejne 2 feroxy powyżej 70cm. Krew mnie zalewa, że mnie tam nie ma. W drodze powrotnej ułożyłem sobie plan i w myślach już widziałem kolejne feroxy. Następnego dnia wyruszyłem na wodę. Pogoda wymarzona. Zacząłem od sprawdzonych miejsc i po 2 przepłynięciu miałem branie na Whitefisha13DR T. Po pięknej walce podebrałem samice feroxa – równe 70cm. Zapowiada się świetne! Następne branie  po 30min na wędce z pokaźnym trupkiem. No – myślę sobie – teraz będzie potworek! Parę krótkich odjazdów i wynurza się szczupły ok 90cm. Zadałem sobie pytanie co ten koleżka robi w 20metrowej toni?!?!? Do końca dnia już się nic nie wydarzyło – dzień zaliczony.

Kolejny wyjazd zaplanowaliśmy w najbliższą sobotę. Pogoda nie zapowiadała się zbyt obiecująco – temperatura w nocy spadla – 4stopni, miejscowe opady śniegu – generalnie zimno ale to nas nie powstrzymało, bo byliśmy rozgrzani ostatnimi wynikami. Mariusz zdecydował się, że też popłynie na drugiej łodzi. Plan był prosty – obławialiśmy te same mety w odległości od siebie około 200m. Po 2 godzinach mieliśmy pierwsze branie – tym razem ryba wzięła na trupka. Kilka długich odjazdów i piękna samica 70cm feroxa wylądowana w łodzi. Atmosfera na lodzi przednia, nabraliśmy optymizmu. Tym bardziej, że Mariusz zadzwonił w międzyczasie, że stracił rybę podobnych rozmiarów. Przez następne 5 godzin cisza. Zbliżyliśmy się do miejsca, gdzie Peresada tydzień wcześniej złapał pięknego feroxa. Przez cały czas powtarzał mi- zobaczysz będzie tutaj branie! Nagle mówię do niego, że na jego wędce miał 2 pociągnięcia. Z niedowierzaniem spojrzał na mnie bo na wędce nic już się nie działo. Po paru sekundach na mojej wędce z ulubionym Executorem 12RD potężne branie! Ryba w przerażającym tempie wybrała ok 40m linki. Pierwszy raz pokazała się jakieś 30m od łodzi poczym uderzając ogonem o powierzchnię  odjechała ostro w dół. Patrzeliśmy na siebie wymawiając w jednym czasie te same słowa (ja pierd… jaka ona wielka). Zacząłem się bać, bo widziałem ,że jest to ryba w okolicach 1m. Przez następne kilka minut przepychałem się z nią przy łodzi – gdy tylko podciągnąłem ją do góry, ona z powrotem  na dół! Po paru takich akcjach w końcu skapitulowała. Ryba była w łodzi! Szybko ją zmierzyliśmy – miara pokazała 90cm, waga ok 9kg. Kilka szybkich fotek i ferox w świetnej kondycji wrócił do wody. Do końca dnia nie mieliśmy więcej brań. Dzień mimo (niekorzystnych warunków) okazał się świetny. Na naszej łodzi 2 feroxy (70cm,90cm), Mariusz 2 dobre brania, Bigos 80cm zaliczone! W następnych dniach udało mi się złowić jeszcze na Whitefisha 13T piękną wypasioną samicę 71cm.

Sezon rozpoczęty na 100%!

C.D.N!!!!

Pozdrawiam,

Maciej Drewek

www.salmo-adventures.com

Salmo SLIDER

Copyright (C) salmo.com.pl realizacja: Agraf - Agencja Reklamowa Olsztyn