• PL
  • EN
  • RU

SLIDER – akademia przynęt Salmo

powrót
SLIDER – akademia przynęt Salmo
  • Facebook
  • Twitter
  • NK
  • Wykop
  • Gadu-Gadu
  • Blogger
  • MySpace

Salmo SLIDER, wprowadzony do oferty firmy w 2003 roku w krótkim czasie znalazł swoje miejsce w pudełkach tysięcy wędkarzy europejskich i zaliczony został do kanonu najlepszych przynęt szczupakowych. Można powiedzieć, że przynęta ta zrewolucjonizowała wędkarstwo spinningowe w Europie. W wielu krajach wędkarze nieświadomie używają nawet nazwy „Slider” jako synonimu dla wszystkich „gliderów” czyli bezsterowych przynęt skręcających na boki.
Nie ma też na rynku firmy, która pozwoliłaby sobie na brak w ofercie podobnie działającego wabika na szczupaki. Poczet naśladowców otworzył w 2005 roku Buster Jerk firmy STRIKE PRO. Potem pojawiły się Gliding Rap – RAPALI, HiLO Jerkbait – ABU, Jawbreaker Jerk – DAM, Dewiator – SAVAGE GEAR, Rapper SPRO czy Herky Jerky BOMBERA.

Doskonałą ocenę Slider uzyskał więc nie tylko od łowców szczupaków ale również od przemysłu wędkarskiego. Mówiąc o historii europejskich gliderów należy wspomnieć o roli, jaką odegrali wędkarze holenderscy. Holandia słynie nie tylko z doskonałych łowisk drapieżników ale również z utytułowanych łowców tych ryb. Przenieśli oni na grunt europejski wiele technik połowu wymyślonych za oceanem ale również zmodyfikowali przynęty czyniąc je bardziej odpowiednimi do połowu naszych gatunków ryb. Bez wątpienia najsłynniejszym z nich jest Bertus Rozemeijer. Bertus od lat współpracuje z firmą Salmo. To on zainspirował konstruktorów Salmo zarówno do wprowadzenia do oferty pierwszych jerkbaitów w 2001 roku jak i rozpoczęcia prac nad pierwszym gliderem. Wyniki testów przeprowadzonych wspólnie z grupą wędkarzy holenderskich w 2002 roku w Szwecji, przerosły oczekiwania wszystkich. W wyniku głosowania nowa, rewelacyjna przynęta Salmo otrzymała wtedy nazwę „Slider”.

Oferta Sliderów

jest dość bogata. Obejmuje 5 rozmiarów przynęt o rozmiarach od 5 do 12 cm i masie od 6,5 do 70g. Do tego dochodzi długa lista kolorów od niezwykle realistycznych po abstrakcyjne.
Komplet danych dotyczących Slidera przedstawiono w tabeli:

Symbol Wersja Długość (cm) Waga (g) Kotwice Rekomendowana żyłka (mm) Głebokość nurkowania (m)Spinning/Trolling
SD 5 f pływająca 5 6 dwie nr 8 0,18/0,10 0,5/0,5
SD 5 s tonąca 5 8 dwie nr 8 0,18/0,10 1,0/0,5
SD 6 s tonąca 6 13 dwie nr 6 0,20/0,12 1,0/0,5
SD 7 f pływająca 7 17 dwie nr 4 0,23/0,12 0,5/0,5
SD 7 s tonąca 7 21 dwie nr 4 0,23/0,12 1,0/0,5
SD 10 f pływająca 10 36 dwie nr 1 0,30/0,20 1,0/1,0
SD 10 s tonąca 10 46 dwie nr 1 0,30/0,20 1,0/1,0
SD 12 f pływająca 12 60 dwie nr 2/0 0,35/0,20 2,0/1,0
SD 12 s tonąca 12 70 dwie nr 2/0 0,35/0,20 2,0/1,0

Slider należy do podgrupy bezsterowych jerkbaitów o nazwie -

Glidery

Nazwa rodziny pochodzi od angielskiego słowa „to glide” – ślizgać się, szybować – i bardzo obrazowo opisuje pracę tych przynęt. Dzięki specyficznej budowie i wyważeniu glidery po każdym szarpnięciu szczytówką, szybują na zmianę w lewo i w prawo. Niektóre z nich w momentach postoju (niezależnie od tego, czy wypływają, czy opadają) kolebią się delikatnie na boki. Jest to dodatkowy atrybut, który cechuje tylko najlepsze glidery. Nieprawdopodobnie zwiększa on skuteczność przynęty zwłaszcza w okresach mniejszej aktywności drapieżników.
Piękne w gliderach jest również to, że można nimi łowić na bardzo wiele sposobów i żaden nie jest zły. To znaczy żadna z tych technik nie wyróżnia się w wyjątkowy sposób jeśli chodzi o skuteczność.
Aby jednak mówić o w pełni świadomym łowieniu na Slidera należy postarać się jak najlepiej opanować technikę klasyczną, zwaną przez amerykanów –

„Walk the dog”

czyli spacer psa. Polega ona na wprowadzeniu przynęty w serię naprzemiennych ślizgów, oddzielonych różnej długości przerwami. Im dłużej pozwolimy przynęcie szybować, tym dalej ma szansę odpłynąć. Oczywiście dystans na jaki odpływa Slider jest wprost proporcjonalny do jego wielkości – im większy – tym dalej potrafi odpłynąć. Nie należy raczej dopuszczać do maksymalnego wykorzystania tych możliwości. Łatwo wtedy stracić kontrolę nad przynętą i w efekcie przegapić branie. Należy samemu decydować o długości każdego ślizgu kończąc go kolejnym szarpnięciem. Znowu chodzi o to, aby w możliwie najlepszy sposób utrzymywać kontrolę nad przynętą. Szczególnie istotna jest ona w momentach przerw w zwijaniu linki, kiedy przynęta wypływa lub opada (wersja pływająca lub tonąca). W sprzyjających okolicznościach (brak wiatru) opad taki może trwać nawet kilkanaście sekund. Osiągamy wówczas głębokości nieosiągalne przy ciągłym prowadzeniu przynęty. W takim wypadku najlepiej jest trzymać wędzisko uniesione ku górze i uważnie obserwować napięcie linki.
Dużo prostszą choć wbrew pozorom również wymagającą sporej koncentracji, jest tzw. -

Technika szerokich łuków

Jak sama nazwa wskazuje nasza przynęta płynie wówczas zygzakiem, zataczając szerokie łuki w lewo i w prawo. Tego rodzaju akcję uzyskujemy wykonując długie, łagodne pociągnięcia wędziskiem. Po każdym pociągnięciu oczywiście jak najszybciej „doganiamy” szczytówką przynętę kasując luz linki. Niestety mimo wysokiego nawet stopnia koncentracji łowiącego trudno jest łowiąc tą techniką uniknąć pustych brań. Jeśli atak drapieżnika następuje w momencie, gdy szczytówka jest odchylona do tyłu po kolejnym pociągnięciu, niezmiernie trudno jest wykonać skuteczne zacięcie.
Bez wątpienia najprostszą ale czasami bardzo skuteczną techniką jest technika polegająca po prostu na wolnym i równomiernym zwijaniu linki. To niesamowite ale czasami właśnie taka oszczędna akcja okazuje się zabójcza w danych warunkach.
Najczęściej jednak najskuteczniejsza okazuje się technika mieszana – łącząca w sobie kilka stylów łowienia. Tak więc warto połączyć kilka z nich nawet w jednym rzucie. Szczególnie na nowym łowisku, kiedy jeszcze nie poznaliśmy upodobań miejscowych drapieżników.

Większość gliderów występuje w dwóch wersjach. Należy więc zastanowić się, które będą lepsze na naszym łowisku –

Pływające czy tonące?

Wielu wędkarzy uważa że wystarczy mieć tylko tonący model aby łowić skutecznie w każdych warunkach. Obławianie wiosennych płycizn (0,5 – 1 m) wielokrotnie udowodniło jednak, że pływający model skutecznością przebijał w takich miejscach tonący i to kilka razy!
Slidery pływające wybieramy więc do obławiania miejsc o głębokości 0,5 – 1,5 m. Tonących używamy od 1,5 do 5 m.
Zasada łowienia obiema wersjami przynęt jest nieco inna. Łowiąc modelem pływającym maksymalną głębokość nurkowania (0,5 – 1m) uzyskamy pracując wędziskiem w sposób zdecydowany i szybki (oczywiście szczytówka w dół). W przypadku modelu tonącego aby zanurkować możliwie najgłębiej pracujemy wolno i płynnie, dając przynęcie czas na zatonięcie. Prowadzenie obu wersji blisko powierzchni jest łatwiejsze. Niezastąpiona jednak do obławiania płycizn jest rzecz jasna wersja pływająca. Prowadząc Slidera po powierzchni, przerywając zwijanie linki po kilku ślizgach (np. w okolicy większej kępy grążeli) i pozwalając mu poleżeć nawet kilka sekund w rozchodzących się kręgach, jesteśmy w stanie wywabić z gąszczy najbardziej nawet leniwego drapieżnika. Takie brania pamięta się ponadto bardzo długo!
Modele tonące doskonale nadają się natomiast do wspomnianej już, tzw. „techniki opadu”. Głębokość łowiska jest wtedy w praktyce ograniczona jedynie możliwością kontroli nad przynętą. Jeśli wystarczająco długo poczekamy, Slider opadnie oczywiście na dowolną głębokość. Nawet jednak w przypadku największego – 12cm modelu, graniczną głębokością, na której jesteśmy w stanie kontrolować jego pracę jest 5 – 6 m.
Technika opadu wykorzystuje unikalne zdolności Slidera do pracy w trakcie tonięcia. Migoce on wtedy bokami bezustannie wabiąc drapieżniki. Najskuteczniejszy jest opad na jak najbardziej luźnej lince. Dlatego właśnie linkę używamy w tej technice jako wskaźnik brań.
Po odczekaniu aż przynęta znajdzie się na odpowiedniej głębokości (niekoniecznie na samym dnie) rozpoczynamy „klasyczną” pracę wędziskiem. Po kilku ślizgach przerywamy i opuszczamy szczytówkę pozwalając lince utworzyć głęboki łuk. Jeśli nie ma bocznego wiatru, każde dotknięcie przynęty przez drapieżnika jest widoczne jako drgnięcie linki. Oczywiście należy wtedy błyskawicznie skasować luz i wykonać zacięcie.
W skutecznych połowach Sliderem, niezależnie od techniki, doskonale pomaga -

Prawidłowo skonstruowany zestaw.

Sztywne wędzisko castingowe o długości 1,85 – 2,1 m i multiplikator o mocnym hamulcu zaopatrzony w plecionkę o grubości 0,20 mm to zestaw, dzięki któremu wygodnie, przyjemnie i skutecznie będziemy mogli łowić Sliderem 12 nawet przez kilkanaście godzin bez przerwy. Zestaw castingowy, oczywiście delikatniejszy niż wspomniany wcześniej, zalecany jest również w przypadku modeli mniejszych – od 10 cm w dół. Wielu wędkarzy stosuje jednak z powodzeniem klasyczne wędziska spinningowe i kołowrotki o stałej szpuli. Należy pamiętać, aby wędzisko nie było zbyt długie. Każdy centymetr powyżej 240 to poważna strata w kontroli pracy przynęty. Również plecionka jest tu niezbędnym elementem.
Do najmniejszych modeli Slidera – 5 i 6 cm, stosujemy wędziska o długości dopasowanej do łowiska. Jeśli na przykład polujemy na bolenie na wielkiej rzece i zależy nam na bardzo długich rzutach, użyjmy wędki 2,7 m. Plecionka o grubości 0,10 mm nawinięta na kołowrotek o szerokiej szpuli, powinna pozwolić na rzuty powyżej 60m.

Jak każda uniwersalna i wszechstronna przynęta sztuczna, Slider działa w każdych warunkach i łowiskach i skutecznie wabi wszystkie niemal drapieżniki. Nie ma drapieżnika na świecie, który oparłby się jego zwodniczym pląsom. W Europie wędkarze łowią na niego głównie szczupaki. Sprawdził się on jednak również w połowach sandaczy, okoni, sumów i boleni.
Jeden z najbardziej wpływowych, europejskich portali internetowych www.tackletour.com tak oto uzasadnił swoją najwyższą w historii (10 punktów na 10 możliwych) ocenę dla przynęty Salmo:

  • kuloodporna budowa
  • dobre wymiary
  • dobre haki
  • wysokiej jakości, realistyczne wykończenie
  • akcja nie wymagająca praktycznie żadnej wiedzy – trudno łowić Sliderem „źle”.
  • zaskakująco dobra relacja ceny do jakości
  • bardzo szeroka oferta rozmiarów i kolorów

I podsumowanie – „przynęta – legenda – jeśli nie masz żadnego Slidera w pudełku to jesteś amatorem!”.
I tego się trzymajmy ;o)))!

Piotr Piskorski

Copyright (C) salmo.com.pl realizacja: Agraf - Agencja Reklamowa Olsztyn